poniedziałek, 19 września 2011

Nazwy z zerami pośrodku

Czas na Peugeota. Należy on do tych, którzy preferują nazywanie cyfrowe. Jest w tym metoda, bo zasadniczo cyferki są trzy.
Pierwsza oznacza model wedle metody praktykowanej np. przez BMW, a więc im wyższa cyfra, tym większy samochód.
Trzecia cyfra oznacza kolejną generację tego modelu.
A pośrodku jest zero.
To środkowe zero podobno jest nawet zastrzeżone prawnie. Minivany mają nazewnictwo oparte na tej samej zasadzie, ale pośrodku dwa zera.
Są też peugeoty z nazwami niecyfrowymi, ale o tym następnym razem.

sobota, 17 września 2011

Pomiędzy czy przeciw?

Dużo już napisałem o oplach, więc trzeba spostrzec, że wszystkie współcześnie produkowane ople mają nazwy zakończone na -a.
To ma sens. A jeden z modeli ma też nazwę zaczynającą się na A-
Jest to Antara, która sprawia też najwięcej  problemów etymologicznych. Może to nawiązanie jeszcze bardziej wyrafinowane niż łacińskie? To znaczy do sanskrytu, w którym antaram znaczyło «pomiędzy»?
Chyba jednak raczej trzeba tu widzieć nawiązanie do gwiazdy Antares, której nazwa powstała z intencją wyrażenia treści «przeciw Aresowi», czyli anty Ares. Chodzi tu o greckiego boga wojny Aresa.
Może też to być nazwa powstała jako połączenie dobrze brzmiących sylab, które nieźle się kojarzą. I tak najpewniej jest.

czwartek, 15 września 2011

Opel tygrysi

Zostało jeszcze kilka współczesnych Oplowych nazw.
Tigra to nazwa, która ma przywoływać tygrysie właściwości, ponieważ jej związek z angielskim m.in. wyrazem tiger nie budzi wątpliwości. A skoro wiemy, że Opel lubi łacinę, trzeba tylko dodać, że stamtąd pochodzi to słowo znane we wszystkich chyba językach europejskich.
A skąd to słowo w łacinie? Wiadomo, z greki. A w grece ze staroperskiego, w którym tigra- znaczyło «ostro zakończony, strzała».
Ciekaw jestem, czy w tym Oplu wiedzą, co to znaczy etymologia?

wtorek, 13 września 2011

Szczęśliwy wiatr?

Ustaliliśmy, że Opel lubi przemawiać po łacinie. Tymczasem nazwa Zafira sprawia kłopot, bo nic a nic nie przypomina łacińskich słów. Nazwa ta niewątpliwie nawiązuje do znanego arabskiego imienia, którego znaczeniem pierwotnym było «szczęśliwa». Co prawda  nie udaje się znaleźć związków tej nazwy z łaciną, ale z greką już łatwo, bo imię boga wiatru Zefira jest oczywistym skojarzeniem. Takie dwojakie skojarzenia wcale nie muszą być sprzeczne, wręcz przeciwnie – świetnie się dopełniają, czego przecież nie trzeba tłumaczyć.