Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Airbus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Airbus. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 27 lutego 2011

Boeing, Airbus – czy to łatwo powiedzieć?

Obie nazwy omówione ostatnio są też kłopotliwe w wymowie. Pierwszą wymawia się [bołyng] – wystarczy to wiedzieć i już koniec trudności.
Z drugą o wiele trudniej, bo Europa zna wiele języków, a Airbus jest przedsięwzięciem wielopaństwowym. W związku z tym ma wiele wariantów oficjalnej wymowy*: angielski [erbas], francuski [erbis], niemiecki [erbis], hiszpański [airbus]. Po polsku mówimy z angielska, ale czy nie było by rozsądnie mówić po naszemu, czyli [airbus]?
* Zapisy uproszczone, z pogrubieniem sylab akcentowanych.

piątek, 25 lutego 2011

Latający autobus i syn Owena

Przedsiębiorstwa budujące samoloty pasażerskie muszą być wielkie, samoloty zaś dają znać o sobie rozmiarami i dźwiękiem. Słuszne by więc było, gdyby ich nazwy dźwięczały odpowiednio potężnie. Proszę bardzo: czy nazwy Boeing i Airbus brzmią inaczej?
Prócz brzmienia stosownego do okoliczności interesuje nas pochodzenie tych nazw. Airbus należałoby przetłumaczyć jako «autobus powietrzny» albo lepiej «latający autobus». Druga nazwa pochodzi od nazwiska Williama Edwarda Boeinga (1881–1956), które wywodzi się prawdopodobnie z walijskiego, a pierwotnie oznaczało syna człowieka o imieniu Owen (po polsku byłoby to Owenowicz).