Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lamborghini. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lamborghini. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 14 kwietnia 2011

Jak pachną nazwy?

A teraz coś o kosmetykach, które prezentują się pod kątem nazewniczym arcyciekawie.
Marki kosmetyczne są zwykle nazwiskowe, mamy np. Guerlaina, Pradę, Versacego. To wiadome, ale uwaga!, tylko w tej grupie mogą się pojawić nazwy nazwiskowe z imionami, np. Elizabeth Arden, Calvin Klein, Ted Lapidus. Są też inne, najczęściej pochodne od innych marek,  np. Adidas (skoro sport, trzeba  walczyć z potem), Lamborghini (supersamochody i traktory), Playboy (wiadomo co). Nazwy, by tak rzec, techniczne, są zupełnie rzadkie (Biotherm).
Oznacza to, że tam, gdzie rozbudzone ego, tam i nazwa z imieniem. A już na pewno musi przemawiać do uszu, rozsądku i poczucia wartości.
Prawo to (lub prawidło) należy zapamiętać, jeśli się chce działać na rynku mody.

środa, 26 stycznia 2011

Ferruccio, ale nie Ferrari

Samo nazwisko Lamborghini jest i ciekawe, i kłopotliwe. Kłopot mam z ustaleniem jego pochodzenia, za to mogę podpowiedzieć jego wymowę [lamborgini].
Nazwa firmowa ma wariant skrócony Lambo, co wynika z faktu, że jest mało udana marketingowo. Fiat musiał zrezygnować z nazwy Cinquecento jako zbyt trudnej dla klientów, a ta wcale nie jest lepsza. Trudna wymowa, aż 4 sylaby, a w dodatku te traktory, bo to główny produkt pod tą marką (a montowano je kiedyś nawet w Lublinie).
Firma Lamborghini uchodzi za konkurenta Ferrari na rynku supersportowych samochodów. Tu jednak poszukamy raczej tego, co łączy obu rywali. A związek jest niespodziewany, choć może nieistotny. Założyciel firmy Ferruccio Lamborghini ma rzadkie imię, które tak jak nazwa Ferrari pochodzi od łacińskiego wyrazu ferrum «żelazo».