Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Honda. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Honda. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 grudnia 2011

Szerszeń, czyli Hornet

Trudno może uwierzyć, ale mogą być też owadzie nazwy samochodów. Owady nie są szybkie, często bywają uciążliwe, ale wcale to nie przeszkadza, jak się okaże.
Najpierw pojawił się Szerszeń, czyli Hornet. Jeszcze przed wojną jako brytyjski Wolseley Hornet (1930–1936), potem w amerykańskiej firmie Hudson (1950–1957). Później tę nazwę zapożyczyła American Motors Corporation (AMC) dla samochodu produkowanego w latach 1969–1977. Były też mniej znane Hornety, np. samochód koncepcyjny Dodge’a i samochód wyścigowy na bazie Lotusa Seven. Oczywiście trzeba też wspomnieć o motocyklu Hondy.
A skąd marketingowa popularność takiej nazwy? Jej zaletą może być dobre brzmienie, a zwłaszcza chyba świetne skojarzenia nazwy wypracowane przez lotnictwo.

wtorek, 2 sierpnia 2011

Honda, czyli banalne nazwy, niestety

A Hondy nazywają się: Accord, City, Civic, Jazz. Poza tym może być np. CR-Z, Legend, ale to nie jest specjalnie interesujące.
Accord to po naszemu «akord». Skojarzenia są muzyczne i robotnicze. Takie lub inne dobrze się kojarzą, więc lubimy to, by rzec po fejsbukowemu.
City znaczy «miasto», jako nazwa małego miejskiego samochodu może być, ale banalna ona jest, niestety.
Civic znaczy «miejski», jako nazwa miejskiego samochodu może być, ale banalna ona jest, niestety.
Jazz znaczy «jazz».
I to jest dobre.

poniedziałek, 10 stycznia 2011

Nazwiskowe nazwy z Japonii

Dwie motoryzacyjne nazwy japońskie mają historię prawie równie banalną historię jak jakiś Rolls-Royce. Pierwsza nazwę zawdzięcza Soichiro Hondzie, druga Michio Suzukiemu. Z tych nazwisk mamy nazwy Honda i Suzuki. Warto może jeszcze dodać, że nazwisko Honda pochodzi podobno od japońskiego wyrazu oznaczającego pole ryżowe, zaś Suzuki ma źródło w wyrazie oznaczającym pewien gatunek trawy.
Z tymi nazwiskami nie ma problemu, ale z trzecim, Toyoda, już tak, bo jego nazwisko nie spodobało się specom od marketingu. Chodziło o to, że nazwa Toyoda wymaga w japońskim 10 znaków, modyfikacja nazwiska do postaci Toyota powoduje jej skrócenie do 8. Nie chodzi tylko o ekonomię, mamy tu też symbolikę magiczną, bo w Japonii ósemka jest uznawana za szczęśliwą liczbę. A samo nazwisko też ma wydźwięk optymistyczny, bo pochodzi od wyrazu, który oznacza urodzajne pole ryżowe.