Są jednak nazwy Hyundaiowe, które mogą przywrócić wiarę w rozum marketingowców.
Venga podobno znaczy «wejdź», jeśli uznać to słowo za hiszpańskie. Mnie się raczej kojarzy z denga, ale to niestety skojarzenie absolutnie niemarketingowe (jest to śmiertelna choroba). Nie jest to może rewelacja, ale będzie lepiej.
Tak myślę, bo nazwy cee’d, cee’d_sw, pro_cee’d, które wywodzą się bez wątpienia z angielskiego proceed «kontynuować coś», prócz czytelnego znaczenia mają też formę godną epoki Internetu. Nowość polega tu na tym, że mamy tu małą literę na początku nazwy, a w środku podkreślniki oraz apostrofy, których wcześniej w nazwach firmowych unikano.
Ciekawe, kiedy powstanie nazwa firmowa ze skrótami http albo www.
Blog o nazwach handlowych i firmowych (czyli o, fachowo mówiąc, chrematonimach). Teksty dotyczą pochodzenia nazw i ich użycia, np. wymowy, ortografii, odmiany, fortunności.
Co 2 dni nowy tekst! Tak powinno być w każdym blogu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Venga. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Venga. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
sobota, 6 sierpnia 2011
Pikantny duch
Nazwy modeli Kii też pokazują, że pomysł na dobre nazwy to wyjątkowo trudna sprawa.
Mamy taki zestaw: Picanto, Venga, Soul, cee'd, cee´d_sw, pro_cee'd, Magentis, Sportage, Sorento.
Ładnie brzmią, zwracają uwagę na siebie, dobrze się kojarzą, ale czy coś z tego wynika?
Nad każdą z nich sztab marketingowców przesiedział pewnie całe tygodnie, ale nie wiadomo po co, skoro trudno pojąć sens całości.
Bo jest tak: Picanto nawiązuje czytelnie do słowa pikantny, które w znane jest w wielu językach. Soul to «duch» po angielsku. Sportage sugeruje, że jest zdatny do sportu, Magentis nawiązuje do koloru fuksji (angielskie magenta), robiąc aluzję do łacińskiego magnis, magna «wielki». Sorento nawiązuje do Sorrento – miejscowości w pobliżu Wezuwiusza, której nazwa pochodzi od syren, ale znana jest głównie z piosenki „Wróć do Sorrento”, którą śpiewał sam Luciano Pavarotti.
Czy jest tu jakaś myśl przewodnia? Raczej nie.
Mamy taki zestaw: Picanto, Venga, Soul, cee'd, cee´d_sw, pro_cee'd, Magentis, Sportage, Sorento.
Ładnie brzmią, zwracają uwagę na siebie, dobrze się kojarzą, ale czy coś z tego wynika?
Nad każdą z nich sztab marketingowców przesiedział pewnie całe tygodnie, ale nie wiadomo po co, skoro trudno pojąć sens całości.
Bo jest tak: Picanto nawiązuje czytelnie do słowa pikantny, które w znane jest w wielu językach. Soul to «duch» po angielsku. Sportage sugeruje, że jest zdatny do sportu, Magentis nawiązuje do koloru fuksji (angielskie magenta), robiąc aluzję do łacińskiego magnis, magna «wielki». Sorento nawiązuje do Sorrento – miejscowości w pobliżu Wezuwiusza, której nazwa pochodzi od syren, ale znana jest głównie z piosenki „Wróć do Sorrento”, którą śpiewał sam Luciano Pavarotti.
Czy jest tu jakaś myśl przewodnia? Raczej nie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)