Amerykanom pokłonili się jednak Koreańczycy z Hyundaia, nazywając 2 pseudoterenowe samochody Tucson i Santa Fe. Są to nazwy dużych miast w USA, przy czym pierwsze jest stolicą Arizony, drugie – Nowego Meksyku. Nazwy wymawiamy [tuson] i [santa fe]. Druga z nich nawet na pierwszy rzut oka wygląda na hiszpańską, pierwsza też ma coś wspólnego z tym językiem.
Nazwa Santa Fe powstała z wyrażenia o znaczeniu «wiara święta», nie należy się więc dziwić, że jest to pospolita nazwa geograficzna w całej Ameryce i Hiszpanii. Tucson zaś ma etymologię dość zawiłą. Pochodzi wprawdzie od nazwy hiszpańskiej Tucsón [tukson], ale ta powstała z języka o’odham używanego przez część Indian Ameryki Północnej. Pierwotne znaczenie nazwy «u podnóża czarnej góry» dobrze opisuje położenie miasta.
Blog o nazwach handlowych i firmowych (czyli o, fachowo mówiąc, chrematonimach). Teksty dotyczą pochodzenia nazw i ich użycia, np. wymowy, ortografii, odmiany, fortunności.
Co 2 dni nowy tekst! Tak powinno być w każdym blogu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hyundai. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Hyundai. Pokaż wszystkie posty
środa, 15 lutego 2012
poniedziałek, 8 sierpnia 2011
Kontynuujemy...
Są jednak nazwy Hyundaiowe, które mogą przywrócić wiarę w rozum marketingowców.
Venga podobno znaczy «wejdź», jeśli uznać to słowo za hiszpańskie. Mnie się raczej kojarzy z denga, ale to niestety skojarzenie absolutnie niemarketingowe (jest to śmiertelna choroba). Nie jest to może rewelacja, ale będzie lepiej.
Tak myślę, bo nazwy cee’d, cee’d_sw, pro_cee’d, które wywodzą się bez wątpienia z angielskiego proceed «kontynuować coś», prócz czytelnego znaczenia mają też formę godną epoki Internetu. Nowość polega tu na tym, że mamy tu małą literę na początku nazwy, a w środku podkreślniki oraz apostrofy, których wcześniej w nazwach firmowych unikano.
Ciekawe, kiedy powstanie nazwa firmowa ze skrótami http albo www.
Venga podobno znaczy «wejdź», jeśli uznać to słowo za hiszpańskie. Mnie się raczej kojarzy z denga, ale to niestety skojarzenie absolutnie niemarketingowe (jest to śmiertelna choroba). Nie jest to może rewelacja, ale będzie lepiej.
Tak myślę, bo nazwy cee’d, cee’d_sw, pro_cee’d, które wywodzą się bez wątpienia z angielskiego proceed «kontynuować coś», prócz czytelnego znaczenia mają też formę godną epoki Internetu. Nowość polega tu na tym, że mamy tu małą literę na początku nazwy, a w środku podkreślniki oraz apostrofy, których wcześniej w nazwach firmowych unikano.
Ciekawe, kiedy powstanie nazwa firmowa ze skrótami http albo www.
czwartek, 4 sierpnia 2011
Na początku była nazwa...
Hyundai i Kia to mniej więcej to samo, ale tylko od strony ekonomicznej i – zdaje się – konstrukcyjnej. Nas interesują nazwy, a tu już są duże różnice.
Hyundai obecnie korzysta z klucza nazewniczego, który składa się z literki i oraz liczby dwucyfrowej, są więc i10, i20, i30, i40. Jeśli są to SUV-y, wówczas pojawia się dodatkowa literka, a zero zamienia sie w piątkę: ix35, ix55.
Słuszne to i czytelne, ale oprócz tego są Elantra, Veloster i Genesis, które nazywają się przyjemnie dla oka i ucha, ale bez ładu i składu. Elantra (następczyni Lantry) nazywa się tak zapewne, bo nazwa ładnie wygląda i brzmi (choć nie jestem do tego przekonany). Veloster korzysta z łaciny, w której velox znaczy «szybki», i z angielskiego, bo drugi człon nazwy nawiązuje chyba do czasownika to steer «kierować, sterować».
A Genesis sugeruje chyba, że na początku było słowo.
Hyundai obecnie korzysta z klucza nazewniczego, który składa się z literki i oraz liczby dwucyfrowej, są więc i10, i20, i30, i40. Jeśli są to SUV-y, wówczas pojawia się dodatkowa literka, a zero zamienia sie w piątkę: ix35, ix55.
Słuszne to i czytelne, ale oprócz tego są Elantra, Veloster i Genesis, które nazywają się przyjemnie dla oka i ucha, ale bez ładu i składu. Elantra (następczyni Lantry) nazywa się tak zapewne, bo nazwa ładnie wygląda i brzmi (choć nie jestem do tego przekonany). Veloster korzysta z łaciny, w której velox znaczy «szybki», i z angielskiego, bo drugi człon nazwy nawiązuje chyba do czasownika to steer «kierować, sterować».
A Genesis sugeruje chyba, że na początku było słowo.
czwartek, 9 grudnia 2010
Motoryzacyjna poezja z Korei
Dziś o nazwach koreańskich producentów samochodów. Od nazw europejsko-amerykańskich, które – jak już pisałem – pochodzą najczęściej od nazwisk, odróżniają się pewną poetyckością.
Najdłużej znana u nas – Daewoo pochodzić ma od wyrażenia «wielki wszechświat», które nie dość, że poetyczne, jest jeszcze patetyczne.
Pełnię poezji mamy w nazwie KIA, która znaczyć ma «to, co powstało / wyszło z Azji», choć mój banalny przekład należałoby zastąpić jakimś lepszym, może «z Azji w świat».
Mało znana marka SsangYong to kwintesencja azjatyckiego nazewnictwa, bo znaczy «bliźniacze smoki», mamy więc azjatycki symbol przyprawiony niezwykłością (jakby w samym symbolu było jej mało).
Gdybyście się dowiedzieli,
że Wasz samochód ma się nazywać Współczesność albo Dzisiejsze Czasy
(Charlie Chaplin był chyba prorokiem ;-)), chyba nie wzięlibyście go
nawet za darmo. Ale jeśli to będzie po koreańsku, czyli Hyundai, to co
innego.
Pewnie myślicie teraz: Skoro Koreańczycy tak pięknie nazywają samochody, to chińskie nazwy będą dopiero świetne, czyż to nie Chińczycy wymyślili wyrażenia nefrytowa grota, jaspisowy sceptr (Co oni tak pięknie nazywają? A zgadnijcie).
A tymczasem jedna z chińskich firm samochodowych nazywa się... BYD Auto.
Subskrybuj:
Posty (Atom)