Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nazwa firmowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nazwa firmowa. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 4 stycznia 2011

Tytan Atlas i jego nazwy

Wśród imion, które dały początek nazwom firm i produktów mało jest takich, które mogłyby się równać z imieniem tytana Atlasa. W mitologii greckiej tytani byli synami Nieba i Ziemi, którzy zbuntowali się przeciw swemu ojcu, zaś później zostali pokonani przez Zeusa. Jak powiada jeden z mitów, Atlas został zamieniony w górę, co było karą za bunt przeciw bogom (wedle innej wersji za niegościnność). Góry te noszą nazwę Atlas, a że tytan był przedstawiany jako siłacz trzymający na ramionach glob ziemski, dziełu geograficznemu wydanemu w roku 1595 nadano tytuł Atlas, w związku z czym mamy dziś wyraz pospolity oznaczający zbiór map. Ten wyraz pospolity ma też inne znaczenia nawiązujące do postaci mitologicznej, oznacza kręg podtrzymujący czaszkę oraz przyrząd do ćwiczeń siłowych.
Nazw własnych mających przywoływać potężnego siłacza lub posługiwać się skojarzeniami, które są z nim związane, mamy mnóstwo. Jest księżyc Saturna, krater na Księżycu, gwiazda potrójna w gromadzie Plejad (czytajcie poprzedni post). Był amerykański pocisk międzykontynentalny (a potem rakieta nośna), historyczny komputer, język programowania. Jest też wiele klubów sportowych o tej nazwie, my najlepiej znamy chyba Atlas Wrocław. Są wreszcie liczne firmy, wśród nich linie lotnicze, producenci ciężkiego sprzętu a nawet wydawcy.
Polacy zaś wymienią pewnie producenta klejów, oraz markę klejów oczywiście, które nawiązują do siły tytana Atlasa.

sobota, 25 grudnia 2010

Pan Cytryniak i jego samochody

Samochody marki Citroën bywają pieszczotliwie nazywane cytrynkami. To sympatyczne polskie określenie jest – jak się zaraz okaże – najzupełniej uzasadnione.
Twórcą firmy i marki był André Citroën (1870–1935), którego ojciec rozwijał rodzinny biznes (handel diamentami i jubilerstwo) w Warszawie. Tym sposobem matką założyciela sławnej firmy stała  się warszawianka Masza Kleinman. Pradziadek André Citroëna mieszkał w Holandii, a przybrał nazwisko Limoenman, co można by przetłumaczyć jako Cytryniak, bo też handlował owocami cytrusowymi. Kiedy rodzina przeniosła się do Paryża, nazwisko zmieniono na Citroen (bo po francusku citron to cytryna właśnie), a gdy André poszedł do liceum, do nazwiska wprowadzono drobną modyfikację. W jej wyniku powstała forma Citroën. Ma to związek z wymową, ale o tym za kilka dni.
Jeszcze parę szczegółów wiąże tego przemysłowca z Polską, ale specjalnie ważny jest jeden. Będąc w Polsce pod koniec XIX w. zakupił licencję na tzw. koła zębate o daszkowym uzębieniu. Kto nie wie, o co chodzi, niech popatrzy na logo Citroëna, które nawiązuje do jego kształtu.
Jak widać, sympatia Polaków do tej nazwy ma głębsze uzasadnienie.

niedziela, 21 listopada 2010

Pojazd o niezwykłych zdolnościach

Kolejną nazwą do rozbioru na czynniki pierwsze będzie Jeep. Jest to nazwa firmy produkującej sławne pojazdy terenowe, ale w języku polskim uformował się, najprawdopodobniej w czasie II wojny światowej i krótko po niej, wyraz pospolity jeep. Mógł i może on oznaczać samochód tej marki, ale też jakikolwiek samochód terenowy. Nie mają racji wikipedyści, którzy takie znaczenie określają jako błędne. To jest po prostu potoczne użycie tego wyrazu, znane też w języku angielskim.
Sama nazwa jest chyba najbardziej tajemniczą nazwą firmy motoryzacyjnej. Niektórzy wywodzą ją od skrótu GP (od General Purpose, czyli «ogólnego przeznaczenia»), który w wymowie brzmi podobnie jak Jeep. Problem w tym, że był to pojazd do ściśle określonych celów (rozpoznawczych), a nie ogólnych. W czasie wojny produkowano też podobnego Forda GPW, ale – wbrew temu, co sugerowano – ten skrót raczej nie może mieć nic wspólnego z Jeepem.
Trzecia etymologia wiąże nazwę samochodów z kreskówką Popeye. Jej bohaterem był osobliwy stwór Eugene the Jeep o niezwykłych zdolnościach i umiejętnościach rozwiązywania niezwykle trudnych problemów. Wydaje się, że właśnie on dał nazwę producentowi jeepów.