Inne hydronimy (nazwy obiektów wodnych), od których tworzono nazwy marek samochodowych, to nazwy rzek i jezior, a w tej liczbie są:
1) GMC Yukon i jego bliźniak Chevrolet Tahoe. Jukon to rzeka płynąca przez Alaskę, Tahoe zaś jezioro w południowo-zachodnich Stanach Zjednoczonych, na granicy stanów Nevada i Kalifornia.
2) Pontiac Bonneville noszący nazwę od jeziora wprawdzie prehistorycznego, dziś wyschniętego. Powierzchnia tego jeziora jest niemal idealnie równa, co sprzyja biciu rekordów samochodowej prędkości, a to oznacza, że nazwa nabiera dodatkowego sensu w oczach osób wtajemniczonych.
3) Wołga, a ściślej GAZ Wołga, czyli socjalistyczny krążownik szos, który nazwę zapożyczył od największej i najdłuższej rzeki Europy.
Jest wreszcie nasz Nysa, bo wprawdzie jej nazwa pochodzi bezpośrednio od nazwy miasta, to jednak leży nad rzeką Nysą, a nazwa rzeki jest z pewnością starsza niż miasta.
* Autonim to nazwa własna motoryzacyjna. Termin ten występuje tylko w tym blogu. Na razie.
Blog o nazwach handlowych i firmowych (czyli o, fachowo mówiąc, chrematonimach). Teksty dotyczą pochodzenia nazw i ich użycia, np. wymowy, ortografii, odmiany, fortunności.
Co 2 dni nowy tekst! Tak powinno być w każdym blogu.
wtorek, 6 marca 2012
piątek, 2 marca 2012
Oceaniczne nazwy aut
Z omówionej w kilkunastu poprzednich tekstach kolekcji nazw samochodowych mających etymologię geograficzną został jeszcze mały zbiór oryginalnych nazw.
Wielki samochód może się nazywać jak ocean, nie dziwi więc trochę patetyczna nazwa Chrysler Pacifica (2003–2007). Do tej pory nikt nie produkował pojazdu o nazwie Atlantica, ale, uwaga, od 1998 roku jest Tata Indica, choć nazwa niekoniecznie musi pochodzić od oceanu. Na pewno jednak na taką nazwę pojazd Taty zasługuje, bo pochodzi z Indii.
Nazwy mórz nie znalazły dotąd uznania wśród twórców marek motoryzacyjnych
Wielki samochód może się nazywać jak ocean, nie dziwi więc trochę patetyczna nazwa Chrysler Pacifica (2003–2007). Do tej pory nikt nie produkował pojazdu o nazwie Atlantica, ale, uwaga, od 1998 roku jest Tata Indica, choć nazwa niekoniecznie musi pochodzić od oceanu. Na pewno jednak na taką nazwę pojazd Taty zasługuje, bo pochodzi z Indii.
Nazwy mórz nie znalazły dotąd uznania wśród twórców marek motoryzacyjnych
środa, 29 lutego 2012
Googol
O pochodzeniu nazwy Google wiele już napisano. W Internecie większość stanowią jednak osobnicy nieśmiali, ostrożni, świadomi swojej niewiedzy itp., a więc nawet ciekawe opowieści są anonimowe, to znaczy niczyje. Problem w tym, że nie istnieje ktoś taki jak anonimowy specjalista.
Wspominam o tym, bo znalazłem wiele ciekawych informacji o Googlowej etymologii, które musiałem poddać bardzo krytycznej analizie.
Wyszło z tego, że źródłem był wyraz googol, oznaczający «dziesięć do setnej potęgi», że tak to wyrażę w niematematycznej mowie. Mówiąc krótko: chodziło o niezwykle, wręcz niewyobrażalnie wysoką liczbę.
Tu jednak pojawili się ludzie ze wszystkimi ich słabościami, a zwłaszcza z problemem wymowy i zapisu wymowy. Zapisano więc google. Znaczy Google.
Wspominam o tym, bo znalazłem wiele ciekawych informacji o Googlowej etymologii, które musiałem poddać bardzo krytycznej analizie.
Wyszło z tego, że źródłem był wyraz googol, oznaczający «dziesięć do setnej potęgi», że tak to wyrażę w niematematycznej mowie. Mówiąc krótko: chodziło o niezwykle, wręcz niewyobrażalnie wysoką liczbę.
Tu jednak pojawili się ludzie ze wszystkimi ich słabościami, a zwłaszcza z problemem wymowy i zapisu wymowy. Zapisano więc google. Znaczy Google.
poniedziałek, 27 lutego 2012
Google jako podstawa (słowotwórcza;-)
Często używane nazwy handlowe bywają używane jako wyrazy pospolite, są adidasy, jest rower itd.
Z niewiadomych powodów niektórzy producenci wojują z klientami, zabraniając im używania takich nazw, najbardziej znanym przykładem jest chyba Sony, które zabraniało nazywania walkmanem wszystkiego, co nie wyszło z jego fabryk.
Google zaś idzie w awangardzie zmian, doskonale więc rozumie, że to wielki sukces i zaszczyt znaleźć się w słowniku. Od Google’a mamy czasownik o znaczeniu wyszukiwać w Internecie, w dodatku w 2 wariantach słowotwórczych: googlać i googlować, do których trzeba dodać warianty ortograficzne guglać i guglować. W związku z tym jest oczywiście rzeczownik googlanie (i warianty googlowanie, guglanie, guglowanie).
Od tej podstawy można tworzyć następne wyrazy, np. googlowicz, googlownik, które na razie bywają używane tylko jako internetowe nicki, ale jeśli tylko zajdzie potrzeba, staną się wyrazami pospolitymi.
Idę o zakład, że czasownik guglać przetrwa dłużej niż Google. Gdyby decydenci z Sony rozumieli, o co chodzi, byliby chyba gotowi płacić za używanie słowa walkman.
Z niewiadomych powodów niektórzy producenci wojują z klientami, zabraniając im używania takich nazw, najbardziej znanym przykładem jest chyba Sony, które zabraniało nazywania walkmanem wszystkiego, co nie wyszło z jego fabryk.
Google zaś idzie w awangardzie zmian, doskonale więc rozumie, że to wielki sukces i zaszczyt znaleźć się w słowniku. Od Google’a mamy czasownik o znaczeniu wyszukiwać w Internecie, w dodatku w 2 wariantach słowotwórczych: googlać i googlować, do których trzeba dodać warianty ortograficzne guglać i guglować. W związku z tym jest oczywiście rzeczownik googlanie (i warianty googlowanie, guglanie, guglowanie).
Od tej podstawy można tworzyć następne wyrazy, np. googlowicz, googlownik, które na razie bywają używane tylko jako internetowe nicki, ale jeśli tylko zajdzie potrzeba, staną się wyrazami pospolitymi.
Idę o zakład, że czasownik guglać przetrwa dłużej niż Google. Gdyby decydenci z Sony rozumieli, o co chodzi, byliby chyba gotowi płacić za używanie słowa walkman.
Subskrybuj:
Posty (Atom)