Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą alkohol. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 12 kwietnia 2011

Baccar i bacchor

A na pierwszym miejscu w rankingu, o którym była mowa ostatnio, jest Bacardi.
Pochodzenie tej nazwy jest łatwe do ustalenia, bo przedsiębiorstwo w r. 1862 założył Katalończyk Facundo Bacardi Massó (1814–86, w języku katalońskim forma tej nazwy osobowej jest odrobinę inna: Facund Bacardí i Massó). Dzieła dokonał na Kubie, tam jego firma miała się dobrze, ale nie wiedzieć czemu przeszkadzało to Fidelowi Castro, obecnie działa więc na Bermudach. Powiedzmy jasno: rumowi nie może to zaszkodzić.
Trudniej, jak zwykle, ustalić pochodzenie nazwiska. Długotrwałe poszukiwania pozwoliły jednak na postawienie hipotezy. Pochodzi ono prawdopodobnie z łacińskiego wyrazu baccar, oznaczał on roślinę zwaną kozłkiem, z której wytwarza się m.in. olejek walerianowy. A waleriana to środek uspokajający.
Jest też łacińskie słowo bacchor, które znaczy «hulać, szaleć, szumieć». Pewnie jednak nie ma nic do rzeczy.

niedziela, 10 kwietnia 2011

Klemens Smirnoff?

Drugi z najlepiej sprzedających się alkoholi na świecie nazywa się Smirnoff.
Tak ładne zakończenie mogą mieć rosyjskie nazwiska, gdy zostaną poddane latynizacji (uczone to słowo oznacza nadawanie formy łacińskiej wyrazom zapisanym alfabetem niełacińskim). Po polsku nazwisko to zapisalibyśmy Smirnow. Pochodzi ono od imienia Smirnoj znanego od końca XV w. Źródłem imienia jest rosyjski przymiotnik smirnyj, który znaczy «spokojny, cichy, uległy, pokorny». Skoro o latynizacji mowa, warto zaznaczyć, że identyczne znaczenie pierwotne ma imię Klemens, wywodzące się od starorzymskiego przydomka.

piątek, 8 kwietnia 2011

Od absolutu do Absoluta

Trzeci z najlepiej sprzedających się alkoholi na świecie nazywa się Absolut.
Nazwa ta zagarnęła na potrzeby marketingowe pewien obszar metafizyki, ale jej nazwa pierwotnie była banalna: Absolut Rent Brännvin, co znaczy «całkowicie czysta wódka». Źródłosłów sięga dalej, bo do łacińskiego absolutus, czyli «zupełny, skończony, doskonały» a także «bezwarunkowy, nieograniczony». Prawdopodobnie wszystkie języki europejskie znają słowo absolutny, dzięki czemu nazwa ma moc nie mniejszą niż trunek. Niewątpliwie jednak już tylko skojarzenie mocnego trunku i filozofii zajmującej się bytem doskonałym musi bardzo dobrze przemawiać do wyobraźni.
Nasz gramatyka z tymi subtelnymi różnicami radzi sobie nieźle, co widać w tytule.