Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymowa angielska. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wymowa angielska. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 grudnia 2010

[bjułyk], jak to łatwo powiedzieć...

Ty razem o zapowiedzianym przedwczoraj problemie, który męczyć musi miłośników motoryzacji. Ci bowiem, jak wiadomo, cenią sobie doskonałość, pewnie też w języku.
Otóż liczne nazwy motoryzacyjne sprawiają kłopoty językowe. Jest o czym pisać, a w takim razie zacznijmy od wymowy nazw amerykańskich.
Z tym jest tak, że Buick to [bjułyk], Chevrolet [szewrolej], Oldsmobile [oldsmobyl]. Z kolei Cadillac to [kadylak] lub [kadilak], Chrysler [krajsler] a Dodge [dodż]*.
Jeśli jednak ktoś mówi po polsku, może sobie pozwolić na więcej. W polskim kontekście śmiało można mówić [błik, szewrolet, oldsmobil, kadilak], robi się tak zresztą od dawna. Pozostałe nazwy lepiej zostawić w brzmieniu zbliżonym do angielskiego.
Hummer zaś, przynajmniej u nas, wymawiany jest tak jak hammer, czyli młotek.
Sami rozumiecie, że w tej sytuacji lepiej nie dopisywać puenty.
=====
* Pogrubiłem sylaby akcentowane. Zapis fonetyczny uproszczony.
PS: Za uwagi dziękuję Panu Arturowi J.

poniedziałek, 11 października 2010

Royal Canin, jak to trudno powiedzieć

Nazwy firmowe w obcym otoczeniu językowym narażone są na opaczne rozumienie (o czym było w poprzednim poście) i wiele innych utrudnień w użyciu. Jednym z nich są problemy z wymową. Dotyczą one u nas wielu nazw, a szczególnie często francuskich, bo mało kto w Polsce posługuje się językiem Moliera. Przykłady? Proszę bardzo: Auchan, Carrefour, Geant itd. Będzie i o nich mowa, ale dziś o nazwie Royal Canin, marce nadzwyczaj cenionej karmy dla zwierząt.
Polacy zwykle mówią [rojal kanin], a więc z grubsza biorąc wedle zasad fonetyki angielskiej. Nazwa jest jednak francuska, należałoby więc powiedzieć [rłajal kanę], z akcentem na ostatnie sylaby. Problem w tym, że taka wymowa wiąże się z ryzykiem niezrozumienia, a w pewnych okolicznościach może też zostać uznana za pretensjonalną.
Jaka tu jest rada? Najlepiej mówić „z angielska”, a umiejętnością wymowy oryginalnej popisywać się tylko tam, gdzie to zostanie zrozumiane i docenione.