Od nazw ulic raczej nie nazywa się firm i produktów, choć i tu są wyjątki. Dotyczy on m.in. nazwy Park Avenue, którą – co ciekawe – nosił jeden z produkowanych na początku lat 60. XX w. wariantów ostatnio omawianego Cadillaca. Nadano mu wielowyrazową nazwę Sedan de Ville Park Avenue. Tak długa nazwa mogła budzić jeszcze inne skojarzenia z wykwintem, bo używanie rozbudowanych nazwisk to obyczaj arystokracji.
Później tę nazwę sławnej nowojorskiej ulicy marketingowcy z General Motors nadali modelowi Buick Park Avenue (1990–2005).
Nazwa Piąta Aleja doczekała się uznania nie tylko w branży kosmetycznej. Chrysler produkował model Fifth Avenue w latach 1983–1993.
O innych ulicznych nazwach samochodów wiadomo tyle, że Renault nazywał jeden z wariantów modelu 9 słowem Broadway, ale samochód był w sprzedaży tylko w Turcji.
Czy będzie kiedyś Chevrolet Wall Street albo Volkswagen Unter der Linden?
Blog o nazwach handlowych i firmowych (czyli o, fachowo mówiąc, chrematonimach). Teksty dotyczą pochodzenia nazw i ich użycia, np. wymowy, ortografii, odmiany, fortunności.
Co 2 dni nowy tekst! Tak powinno być w każdym blogu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renault. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Renault. Pokaż wszystkie posty
poniedziałek, 12 marca 2012
sobota, 11 lutego 2012
Amerykańskie stany — samochody nie tylko amerykańskie
Stany (zjednoczone) Ameryki Północnej mają na ogół dźwięczne nazwy, użyteczne marketingowo. Bardzo więc dziwne, że jedynie nieliczne zostały wykorzystane.
Nazwa Montana pochodzi od hiszpańskiego wyrazu oznaczającego «górzysty kraj». Amerykanom z Pontiaca (1997–2009) chodziło jednak pewnie o wykorzystanie dobrze brzmiącej nazwy stanu w północnej części USA do nazwania samochodu. Co prawda był on minivanem, nie terenówką czy pick-upem. Podobnie było też pewnie z Dodge’em Dakotą (1987–2011), który nazywa się tak pewnie w nawiązaniu do 2 stanów w USA, ale historia tego słowa jest znacznie dłuższa, wcześniej było nazwą plemienia indiańskiego, w którego języku słowo takie znaczyło «sprzymierzeniec, przyjaciel».
Francuzi dołożyli się swoim Renault 21 Nevada (kombi), Niemcy Volkswagenem – Californią (multivan). Ani jeden, ani drugi nie były sprzedawane w USA. Był za to Yugo Florida.
Nazwa Montana pochodzi od hiszpańskiego wyrazu oznaczającego «górzysty kraj». Amerykanom z Pontiaca (1997–2009) chodziło jednak pewnie o wykorzystanie dobrze brzmiącej nazwy stanu w północnej części USA do nazwania samochodu. Co prawda był on minivanem, nie terenówką czy pick-upem. Podobnie było też pewnie z Dodge’em Dakotą (1987–2011), który nazywa się tak pewnie w nawiązaniu do 2 stanów w USA, ale historia tego słowa jest znacznie dłuższa, wcześniej było nazwą plemienia indiańskiego, w którego języku słowo takie znaczyło «sprzymierzeniec, przyjaciel».
Francuzi dołożyli się swoim Renault 21 Nevada (kombi), Niemcy Volkswagenem – Californią (multivan). Ani jeden, ani drugi nie były sprzedawane w USA. Był za to Yugo Florida.
sobota, 5 listopada 2011
Latitude czy Safrane?
Nazwa Latitude pojawiła się w motoryzacji dopiero rok temu, co musi dziwić, bo jak mało która nadaje się do nazywania samochodów. Po pierwsze, latitude to słowo dość uniwersalne, znane w angielskim i francuskim, a w podobnej formie latitud również w hiszpańskim. Po drugie, oznaczając «szerokość geograficzną, swobodę, wolność, tolerancję», wywołuje skojarzenia, które mogą być bodźcem do nabycia samochodu.
Ciekawe jednak, dlaczego w Meksyku samochód występuje pod inną nazwą – Safrane? Czyżby Meksykanie woleli skojarzenia z krokusami lub bardzo cenną przyprawą?
Ciekawe jednak, dlaczego w Meksyku samochód występuje pod inną nazwą – Safrane? Czyżby Meksykanie woleli skojarzenia z krokusami lub bardzo cenną przyprawą?
czwartek, 3 listopada 2011
Chrząszczowe nazwy
Nazwa Koleos wywodzi się podobno z łacińskiego terminu Coleoptera, którym w systematyce zoologicznej określa się chrząszcze. Taka nazwa samochodu nie jest niczym niezwykłym, bo w języku angielskim sławny model Volkswagena nazywany jest Beetle, co znaczy «chrząszcz, żuk», a u nas w języku potocznym nazywany garbusem albo chrabąszczem. Samochód marki Żuk też jest u nas znany.
Nie wiem, czy twórcy nazwy wiedzieli o tym, że wspomniany termin zoologiczny pochodzi od greckiego słowa koleos, a ten oznacza pochwę miecza bądź waginę.
Nie wiem, czy twórcy nazwy wiedzieli o tym, że wspomniany termin zoologiczny pochodzi od greckiego słowa koleos, a ten oznacza pochwę miecza bądź waginę.
wtorek, 1 listopada 2011
Przestrzeń miedzynarodowa
Nazwa Espace wygląda jak wariacja na temat angielskiego słownictwa, bo space znaczy «przestrzeń».
Prawda wygląda jednak brutalnie: espace to francuski wyraz oznaczający «przestrzeń, obszar».
Znane są problemy Francuzów z angielszczyzną, a zwłaszcza ich kompleks niższości wobec angielskiego. Tu jednak widać, że niepotrzebny, bo wyraz francuski jest należycie międzynarodowy.
Prawda wygląda jednak brutalnie: espace to francuski wyraz oznaczający «przestrzeń, obszar».
Znane są problemy Francuzów z angielszczyzną, a zwłaszcza ich kompleks niższości wobec angielskiego. Tu jednak widać, że niepotrzebny, bo wyraz francuski jest należycie międzynarodowy.
sobota, 29 października 2011
Lagune i Laguna
Laguna to nazwa francuska, mniej więcej.
Po polsku znaczy ‘laguna’, a po francusku jest to lagune.
Dlaczego więc Laguna, z takim nibypolskim zakończeniem??
Skojarzenie jest na tyle oczywiste, że nie można mieć wątpliwości, o co chodziło. Była potrzeba stworzenia nazwy, która kojarzy się z relaksem, ucieczką od przykrości codziennego życia.
Niefrancuska forma nazwy jest zrozumiała, skoro samochody zwykle są sprzedawane w wielu krajach.
Laguna to w takim razie nazwa polska, w jakimś stopniu.
Po polsku znaczy ‘laguna’, a po francusku jest to lagune.
Dlaczego więc Laguna, z takim nibypolskim zakończeniem??
Skojarzenie jest na tyle oczywiste, że nie można mieć wątpliwości, o co chodziło. Była potrzeba stworzenia nazwy, która kojarzy się z relaksem, ucieczką od przykrości codziennego życia.
Niefrancuska forma nazwy jest zrozumiała, skoro samochody zwykle są sprzedawane w wielu krajach.
Laguna to w takim razie nazwa polska, w jakimś stopniu.
czwartek, 27 października 2011
Teatralny Scenic
Pomysł nazwy Scenic był francuski, musimy go w takim razie rozpatrywać z francuskiej perspektywy.
Nazwa jest internacjonalizmem (tzn. wyrazem używanym w podobnej formie w wielu językach), a w związku z tym łatwo może się kojarzyć ze sceną, a tym samym występowaniem przed publicznością.
Niespodzianka jest taka, że odpowiedni i podstawowy wyraz francuski ma formę scenique, wymawianą jako [scenik], z akcentem na pierwszą sylabę, nie ostatnią, jak we francuskim.
A scenique znaczy po prostu «sceniczny, teatralny».
Nazwa jest internacjonalizmem (tzn. wyrazem używanym w podobnej formie w wielu językach), a w związku z tym łatwo może się kojarzyć ze sceną, a tym samym występowaniem przed publicznością.
Niespodzianka jest taka, że odpowiedni i podstawowy wyraz francuski ma formę scenique, wymawianą jako [scenik], z akcentem na pierwszą sylabę, nie ostatnią, jak we francuskim.
A scenique znaczy po prostu «sceniczny, teatralny».
wtorek, 25 października 2011
A strumień płynie
Fluxus znaczyło w łacinie ‘płynący’. Słowo tojest znane wielu językom współczesnym. Jest angielskie flux ‘potok, strumień, też w znaczeniu przenośnym’, a też francuskie fluent ‘płynący, falujący’.
Nazwa nadawałaby się dla jakiejś ogromnej limuzyny, ale takich jest coraz mniej. Za to średniej wielkości samochody zyskują uznanie i przejmują najlepsze nazwy.
Tym samochodem, który ma nazwę kojarzącą się ze strumieniem, który za sprawą swej nazwy łagodnie płynie i faluje, jest Renault Fluence.
Nazwa nadawałaby się dla jakiejś ogromnej limuzyny, ale takich jest coraz mniej. Za to średniej wielkości samochody zyskują uznanie i przejmują najlepsze nazwy.
Tym samochodem, który ma nazwę kojarzącą się ze strumieniem, który za sprawą swej nazwy łagodnie płynie i faluje, jest Renault Fluence.
niedziela, 23 października 2011
Kangourou
Nazwa Kangoo nie pozwala na wątpliwości. Powstała oczywiście od angielskiego kangaroo, które ma źródło w języku pierwotnych Australijczyków. Jest to wyraz znany w różnych wariantach w wielu językach, po francusku jest kangourou, co się czyta [kanguru].
Po naszemu to kangur, a skojarzenia związane z tym zwierzęciem są bardziej podobne do siebie niż wyrazy, które je nazywają. Kangur jest szybki i bezpiecznie przenosi swoje potomstwo.
Trzeba lepszych skojarzeń na użytek samochodu użytkowego?
Po naszemu to kangur, a skojarzenia związane z tym zwierzęciem są bardziej podobne do siebie niż wyrazy, które je nazywają. Kangur jest szybki i bezpiecznie przenosi swoje potomstwo.
Trzeba lepszych skojarzeń na użytek samochodu użytkowego?
piątek, 21 października 2011
I wdzięcznie, i zabawnie
Sens nazwy Clio udało się wyjaśnić, ale samochód o tej nazwie ma wersję o nazwie Thalia.
Kto pyta, czy to ma sens, łatwo znajdzie odpowiedź. Nietrudno przecież o skojarzenie ze słowem talia, które kojarzy się jak najlepiej.
Thalia (po polsku Talia) to imię kilku postaci z mitologii greckiej. Imię takie nosiła jedna z charyt – bogiń wdzięku. Nosiła je też jedna z nereid (nimf morskich). A przede wszystkim było to imię muzy opiekującej się sztuką komediową.
Używane dziś słowo talia zostało zaczerpnięte z francuskiego, ale nie można o talii myśleć bez Thalii.
Kto pyta, czy to ma sens, łatwo znajdzie odpowiedź. Nietrudno przecież o skojarzenie ze słowem talia, które kojarzy się jak najlepiej.
Thalia (po polsku Talia) to imię kilku postaci z mitologii greckiej. Imię takie nosiła jedna z charyt – bogiń wdzięku. Nosiła je też jedna z nereid (nimf morskich). A przede wszystkim było to imię muzy opiekującej się sztuką komediową.
Używane dziś słowo talia zostało zaczerpnięte z francuskiego, ale nie można o talii myśleć bez Thalii.
środa, 19 października 2011
Mégane – to brzmi mocno
Renault [reno] brzmi dobrze, więc chyba firmie zależy na tym, by każda jego marka brzmiała dobrze i dobrze wyglądała w piśmie.Właściwie wszystkie nazwy powinny tym się wyróżniać, ale Mégane jest w ścisłej czołówce nazw świetnie brzmiących. A brzmi [megan] – kto nie wierzy, ile daje ten akcent na ostatnią sylabę, niech sobie to słowo wypowie inaczej.
Nie chodzi tylko o wymowę. Nazwy własne też znaczą, a ta narzuca się skojarzeniem z greckim przymiotnikiem mégas, co znaczy «wielki», a występuje w ogromnej liczbie wyrazów oznaczających coś wielkiego, np. megafon, lub jednostkę milion razy większą od podstawowej, np. megawat.
Tak pospolita cząstka słowna obrosła w wiele znaczeń i skojarzeń, przy czym chyba wszystkie są pozytywne. Nawet skojarzenia dalsze, np z imieniem angielskim Megan pochodzącym od Margaret «Małgorzata».
W sumie nadzwyczaj udana nazwa, bo przemawia do słuchu, wzroku i umysłu.
Nie chodzi tylko o wymowę. Nazwy własne też znaczą, a ta narzuca się skojarzeniem z greckim przymiotnikiem mégas, co znaczy «wielki», a występuje w ogromnej liczbie wyrazów oznaczających coś wielkiego, np. megafon, lub jednostkę milion razy większą od podstawowej, np. megawat.
Tak pospolita cząstka słowna obrosła w wiele znaczeń i skojarzeń, przy czym chyba wszystkie są pozytywne. Nawet skojarzenia dalsze, np z imieniem angielskim Megan pochodzącym od Margaret «Małgorzata».
W sumie nadzwyczaj udana nazwa, bo przemawia do słuchu, wzroku i umysłu.
poniedziałek, 17 października 2011
Sławna Clio
Wiele osób mówi, że nazwa Clio brzmi bardzo pięknie, a brzmi jak [klijo]. Nazwa nie została jednak wybrana wyłącznie ze względu na piękne brzmienie.
Klio była w mitologii greckiej muzą historii. Historia nijak się ma do motoryzacji, ale skojarzenie ze słowem muza było z pewnością bardzo pożądane z perspektywy marketingowej. Jest to przecież słowo o ogromnym pozytywnym potencjale. Jeszcze ciekawsza, choć niewykorzystana reklamowo jest etymologia tego imienia, pochodzi ono bowiem od greckiego rzeczownika kleios «sława».
Mimo to jednak nazwa firmowa Clio ma przede wszystkim brzmieć, zwłaszcza w połączeniu Renault Clio [reno klijo].
Klio była w mitologii greckiej muzą historii. Historia nijak się ma do motoryzacji, ale skojarzenie ze słowem muza było z pewnością bardzo pożądane z perspektywy marketingowej. Jest to przecież słowo o ogromnym pozytywnym potencjale. Jeszcze ciekawsza, choć niewykorzystana reklamowo jest etymologia tego imienia, pochodzi ono bowiem od greckiego rzeczownika kleios «sława».
Mimo to jednak nazwa firmowa Clio ma przede wszystkim brzmieć, zwłaszcza w połączeniu Renault Clio [reno klijo].
sobota, 15 października 2011
Po dwakroć naprzód?
Nazwa Twingo podobno jest językowym amalgamatem wyrazów Twist, Swing i Tango. Mają one wiele znaczeń, a ich wspólnym znaczeniowym mianownikiem jest odniesienie do tańca. Prosto mówiąc: Są to nazwy tańców.
Skojarzenie byłoby bez wątpienia świetne, bo przecież mały samochodzik powinien być zgrabny i zwinny niczym tancerz. Napisałem jednak „byłoby”, ponieważ są jeszcze skojarzenia, których twórcy nazwy nie przewidzieli. A może tylko udają?
Twingo musi przecież budzić skojarzenia o podstawie angielskiej. A jakie one są? Pewnie mają związek z twin «bliźniaki, podwójny», pewnie też z go «naprzód».
Był to kolejny tekst w cyklu Bracia Renault nazywają swoje samochody (4).
Skojarzenie byłoby bez wątpienia świetne, bo przecież mały samochodzik powinien być zgrabny i zwinny niczym tancerz. Napisałem jednak „byłoby”, ponieważ są jeszcze skojarzenia, których twórcy nazwy nie przewidzieli. A może tylko udają?
Twingo musi przecież budzić skojarzenia o podstawie angielskiej. A jakie one są? Pewnie mają związek z twin «bliźniaki, podwójny», pewnie też z go «naprzód».
Był to kolejny tekst w cyklu Bracia Renault nazywają swoje samochody (4).
czwartek, 13 października 2011
Renault brzmi efektownie
Z cyklu Bracia Renault nazywają swoje samochody (3).
Współcześnie zaś mamy takie nazwy samochodów osobowych tej marki: Twingo, Clio, Thalia, Kangoo, Mégane, Fluence, Scenic, Koleos, Laguna, Latitude, Espace, Trafic.
Moim zdaniem jest to najefektowniejszy zestaw nazw motoryzacyjnych.
Efektowny, ale czy spójny? Czy jest jakaś myśl, która ponad tymi efektownymi nazwami stoi? Taka jak na przykład Oplowa idea, żeby korzystać z wyrazów łacińskich o najszlachetniejszych znaczeniach?
Analiza prowadzi mnie do wniosku, że myśl jest w tym zestawie tylko jedna: nazwy mają dobrze brzmieć i wyglądać (we wszelkich językach), a ponadto mają się przynajmniej nieźle kojarzyć.
Współcześnie zaś mamy takie nazwy samochodów osobowych tej marki: Twingo, Clio, Thalia, Kangoo, Mégane, Fluence, Scenic, Koleos, Laguna, Latitude, Espace, Trafic.
Moim zdaniem jest to najefektowniejszy zestaw nazw motoryzacyjnych.
Efektowny, ale czy spójny? Czy jest jakaś myśl, która ponad tymi efektownymi nazwami stoi? Taka jak na przykład Oplowa idea, żeby korzystać z wyrazów łacińskich o najszlachetniejszych znaczeniach?
Analiza prowadzi mnie do wniosku, że myśl jest w tym zestawie tylko jedna: nazwy mają dobrze brzmieć i wyglądać (we wszelkich językach), a ponadto mają się przynajmniej nieźle kojarzyć.
wtorek, 11 października 2011
Cyfry, a zwłaszcza Piątka
Z cyklu Bracia Renault nazywają swoje samochody (2).
W okresie międzywojennym Renault preferował nazwy słowne. Były przeurocze nazwy Monasix, Primastella i inne. Jakoś jednak już wtedy chyba uznano, że im dłuższa nazwa marki samochodu, tym wieksze wyzwanie dla odbiorców.
Nie o to pewnie chodzi, że ludzie są tak mało pojętni, ale o to, że łatwiej zapamiętać nazwy krótkie ;-) W początkowym okresie Międzywojnia były nazwy 24CV, MT, KZ, ale ustąpiły miejsca tym ładnym, choć długaśnym. Nic więc dziwnego, że po II wojnie światowej pojawiły się znowu nazwy słowne.
I tak aż do lat 60. W latach 1961–1995 firma atakowała klientów krótkimi cyframi, zwłaszcza zaś cyfrą 5.
W okresie międzywojennym Renault preferował nazwy słowne. Były przeurocze nazwy Monasix, Primastella i inne. Jakoś jednak już wtedy chyba uznano, że im dłuższa nazwa marki samochodu, tym wieksze wyzwanie dla odbiorców.
Nie o to pewnie chodzi, że ludzie są tak mało pojętni, ale o to, że łatwiej zapamiętać nazwy krótkie ;-) W początkowym okresie Międzywojnia były nazwy 24CV, MT, KZ, ale ustąpiły miejsca tym ładnym, choć długaśnym. Nic więc dziwnego, że po II wojnie światowej pojawiły się znowu nazwy słowne.
I tak aż do lat 60. W latach 1961–1995 firma atakowała klientów krótkimi cyframi, zwłaszcza zaś cyfrą 5.
niedziela, 9 października 2011
Pan Samochodzik
Z cyklu Bracia Renault nazywają swoje samochody (1).
O tym, jak nazwy samochodów zmieniały się z czasem, będzie w wielu kolejnych postach. Historia nazw motoryzacyjnych jest bowiem interesująca i pouczająca.
Zacznijmy od marki Renault, powstałej w roku 1898.
Pierwszy samochód Renault nazywał się Voiturrette, to znaczy Samochodzik. Kolejne wersje nosiły oznaczenia Type A, Type B i tak do G. Z tych oznaczeń wypączkowała seria nazw Type AH, Type L itd., na której końcu było Type Y. Po drodze było też Type R. Ciekawe, czy dzisiejsza Honda Type-R świadomie nawiązuje do tej historycznej nazwy.
O tym, jak nazwy samochodów zmieniały się z czasem, będzie w wielu kolejnych postach. Historia nazw motoryzacyjnych jest bowiem interesująca i pouczająca.
Zacznijmy od marki Renault, powstałej w roku 1898.
Pierwszy samochód Renault nazywał się Voiturrette, to znaczy Samochodzik. Kolejne wersje nosiły oznaczenia Type A, Type B i tak do G. Z tych oznaczeń wypączkowała seria nazw Type AH, Type L itd., na której końcu było Type Y. Po drodze było też Type R. Ciekawe, czy dzisiejsza Honda Type-R świadomie nawiązuje do tej historycznej nazwy.
czwartek, 23 grudnia 2010
Renault a sprawa polska
Nazwy francuskie stwarzają Polakom kłopot. Niewielu z nich zna ten język, więc problemy dotyczą różnych spraw. Najpierw ortografii, ale to jeszcze pół biedy, bo pisownię łatwo sprawdzić (choć jest tu pewien szczególny problem). Następnie wymowy, ale to też nie jest jakaś szczególna trudność, bo wymowę słyszy się dość często.
W końcu trzeba użyć tych nazw w polskich tekstach. Wiemy, jak pisać, wiemy, jak mówić. Ale jak je odmieniać?
Na przykład: „Mam Renault” czy „Mam Renaulta”? Ciekawostka jest taka, że w mowie [wym. reno] może wystąpić tylko pierwsza z tych form. W piśmie natomiast obie.
Której używać? Można obu, pod warunkiem że konsekwentnie. Oznacza to, że albo nazwę odmieniamy, albo nie. Piszemy więc: „Mam Renault” „Jeżdżę Renault” lub „Mam Renaulta”„Jeżdżę Renaultem”.
W końcu trzeba użyć tych nazw w polskich tekstach. Wiemy, jak pisać, wiemy, jak mówić. Ale jak je odmieniać?
Na przykład: „Mam Renault” czy „Mam Renaulta”? Ciekawostka jest taka, że w mowie [wym. reno] może wystąpić tylko pierwsza z tych form. W piśmie natomiast obie.
Której używać? Można obu, pod warunkiem że konsekwentnie. Oznacza to, że albo nazwę odmieniamy, albo nie. Piszemy więc: „Mam Renault” „Jeżdżę Renault” lub „Mam Renaulta”„Jeżdżę Renaultem”.
wtorek, 21 grudnia 2010
Auta trzech braci
Dawno, dawno temu, w roku 1898, trzej bracia, Louis, Marcel
i Fernand założyli warsztat, żeby składać automobile. I mimo że była to zwykła
szopa na narzędzia, w ciągu roku złożyli ich kilkadziesiąt. Najbardziej
zasłynęły jednak taksówki produkowane przez ich firmę, które w roku 1914
wykorzystano do przewiezienia posiłków na front nad Marną.
Marka Renault ma bowiem proste źródło, pochodzi od nazwiska.
Samo nazwisko zaś ma źródłosłów wspólny z imieniem Reinhold (u nas znanym też w
formach Rajnold, Rajnhold), bo od niego się wywodzi. Jest zresztą więcej
znanych nazwisk o tej samej etymologii, np. Raynaud, Renaud. Źródłosłów imienia jest germański, a jego pierwotne
znaczenie można wyłożyć słowami «ten, kto przewodzi zebraniu, radzie».
Wiele, wiele lat później Polacy zadawali sobie pytanie, jak to nazwisko się odmienia? O tym
pojutrze.
Subskrybuj:
Posty (Atom)