niedziela, 13 listopada 2011

Duch rolls-royce’owy

Nazwa Silver Seraph znaczy Srebrny Serafin.
Serafini to aniołowie z najpierwszego anielskiego chóru, a nazwa istoty eterycznej, uduchowionej i niezwykłej musi się sprawdzić w takim kontekście. Jedno tylko się nie zgadza. Serefini byli istotami wiecznymi, Silver Seraph był produkowany tylko przez pięć lat.
Z nazw, w których pojawiają się duchy, jest jeszcze Silver Spirit. Jest to nazwa prawdziwie uduchowiona. Rzeczownik spirit nie oznacza bowiem zjawy, lecz duszę. Jest to słowo, które kojarzyć się może tylko dobrze, nie tylko w naszym języku. Od znaczenia podstawowego powstały znaczenia wtórne (nastrój, charakter), które są tu jak znalazł.
Miłośnicy motoryzacji chętnie mówią o samochodach z duszą, charakterem. Te metafory udało się przywołać najlepiej w nazwach samochodów Rolls-Royce’a.

piątek, 11 listopada 2011

Rolls-royce’owe duchy

Są jeszcze inne rolls-royce’owe wyjątki nazewnicze, raczej pozorne. Chodzi o nazwy Silver Shadow i Silver Spur, które do koncepcji nazewniczej nawiązują przymiotnikiem silver, ale, jak może się wydawać, odbiegają sensem rzeczownika.
W największym stopniu dotyczy to ostatniej z tych nazw, bo Srebrna Ostroga nie ma nic wspólnego z widmami, z końmi jednak wszystko. Może więc jest to dodatkowe uzasadnienie dla hipotezy o pochodzeniu nazwy modelu Camargue? Koń to jest przecież jedna z najbardziej nośnych metafor motoryzacyjnych.
Shadow, czyli «cień» nie jest dalekim krewnym widm, zjaw i duchów. Co więcej, jest synonimem tych wyrazów.
Magia nazewnicza jest tu przemyślana, będzie jeszcze o tym w następnym tekście.

środa, 9 listopada 2011

Srebrny koń

W poprzednim poście była mowa o prawidłowościach w rolls-royce’owym nazewnictwie. Można jednak dostrzec pewne odstępstwa od tych zasad.
Najpoważniejszym odstępstwem była nazwa Camargue, która zostałą zapożyczona od regionu geograficznego na południu Francji. Camargue leży w delcie Rodanu, na południe od Arles. Jest to obszar, w którym króluje natura, nie kultura. Z luksusem lepiej by się kojarzyły miejsca na wschód, np. Saint-Tropez, Cannes. Miałby się więc model Rollsa kojarzyć z wydmami, bagnami i komarami? Chyba nie. Może więc jest to aluzja do sławnych koni z Camargue, które są siwkami (a szary i srebrny to przecież synonimy, zwłaszcza gdy mówi się o włosach).
Czy nie można było tego modelu nazwać Silver Horse?

poniedziałek, 7 listopada 2011

Srebrny duch

Synonimem samochodowego luksusu jest Rolls-Royce. Nazwy rolls-royce’ów również należą do niezwykłych, a to z paru powodów. Ich repertuar od 100 lat jest niewielki. Najsłynniejszą nazwą firmy jest Silver Ghost (1907-25), po nim pojawił się Phantom. Od tej pory prawie wszystkie nazwy rolls-royce’owe nawiązują do nich, były np. Silver Ghost, Silver Wraith, Silver Dawn. Nawiązania, jak widać, są znaczeniowe (wyrazy ghost, phantom, wraith oznaczają «zjawę, widmo, ducha»). Jeśli w nazwie pojawia się inny rzeczownik, np. dawn «brzask», cloud «obłok», to w połączeniu z przymiotnikiem silver «srebrny».
Luksus, przynajmniej w wersji brytyjskiej, wydaje się nieodłączny od pewnego konserwatyzmu. Tu widać go nawet w nazewnictwie, które od początków firmy opiera się na podobnych zasadach.